We wtorkowy wieczór, dzięki uprzejmości Other Space Productions, wybrałam się na spektakl muzyczny pt. Szalony Zielony Bez do Riverside Studios w Londynie. Był to wieczór premierowy inaugurujący tygodniowy cykl spektakli aż do niedzieli 19 kwietnia. Na scenie zobaczyliśmy aktorów: Elwirę Rejnowicz, Mateusza Mirka (reżyser) i Michała Nowaka oraz dyrektora muzycznego Jana Tabęckiego.

Spektakl inspirowany jest twórczością Agnieszki Osieckiej, zwłaszcza książką pt. „Szpetni czterdziestoletni” oraz wydarzeniami z życia artystki. Bohaterowie zabierają nas w podróż, w której dominuje humor i muzyka, ale pojawia się również żal, nostalgia i wspomnienia. Wraz z główną bohaterką Agnieszką, przeżywamy jej szarą rzeczywistość w PRL-owskiej Warszawie i późniejszy wyjazd z kraju. Jej romantyczne perypetie nadają historii lekkości, a powrót do Polski z pewnością wywołuje głębokie emocje u polonijnej publiczności.

Twórcy spektaklu postawili na nowatorskie aranżacje piosenek oraz naturalny rytm opowieści. Widz otrzymuje solidną dawkę dobrej muzyki w profesjonalnym wykonaniu artystów, jak również świetną grę aktorską. Dodatkowego znaczenia nabiera fakt, że polska produkcja pojawia się na scenie Riverside Studios w 50. rocznicę teatru, który swoją działalność rozpoczął w 1976 roku spektaklem Tadeusza Kantora The Dead Class.
Aktorzy z Other Space Productions to doskonale zgrane trio. Każdy z artystów wniósł do produkcji swój indywidualny talent, co w efekcie dało spektakl dynamiczny i różnorodny. Wzbogacił go piękny wokal Elwiry Rejnowicz, intensywne, pełne energii dialogi Michała Nowaka oraz żywa i naturalna interakcja z publicznością Mateusza Mirka. Akompaniament na klawiszach Jana Tabęckiego sprawił, że muzyka była nie tylko tłem, ale stała się jedną z bohaterek tej opowieści.

Minimalna scenografia, trafne rekwizyty i kostiumy, które nie dominowały sceny, a współgrały ze szczegółowo dopracowaną całością, sprawiły, że 75 minut minęło bardzo szybko, a spektakl przez cały czas utrzymywał uwagę widza.

Moją szczególną uwagę zwróciło wykonanie „Ballady Wagonowej” przez Elwirę oraz towarzyszących jej kolegów. Jej pełny, mocny głos wypełnił salę aż do ostatnich siedzeń i zebrał ogromne oklaski. Ogromnym atutem spektaklu były dobrze widoczne napisy tłumaczące tekst na język angielski. Przekład świetnie balansował pomiędzy znaczeniem słów a oddaniem kontekstu kulturowego. Spektakl mogę z powodzeniem polecić również osobom angielskojęzycznym.
W trakcie spektaklu aktorzy zastosowali innowacyjny zabieg dwujęzycznej interakcji z publicznością, którą widzowie przyjęli niezwykle entuzjastycznie.
Kiedy ucichły ostatnie oklaski i z sali wypełnionej do ostatnich miejsc zaczęli wychodzić widzowie, wśród tłumu słychać było wiele pozytywnych głosów, również w języku angielskim.
Był to wieczór, który warto przeżyć z kimś, kto lubi dobrą muzykę i ciekawie opowiedzianą historię, bez konieczności posługiwania się językiem polskim.
Bardzo dziękuję aktorom z Other Space Productions za możliwość obejrzenia tego świetnie zrealizowanego spektaklu.
Radio Islanders objęło spektakl patronatem medialnym.

Fot.: L.Dehiles/M.Lytek-Dehiles
Komentarze do wpisu (0)