Ciekawostki

Dwa potwory z Hampton Roads – bitwa, która zmieniła wojny na morzu

today7 marca, 2026 70 1

Tło
share close

Przez setki lat bitwy morskie wyglądały prawie tak samo. Wielkie drewniane żaglowce podpływały do siebie i strzelały z dziesiątek dział ustawionych wzdłuż burt. Tak walczono jeszcze na początku XIX wieku. Wszystko zaczęło się zmieniać w marcu 1862 roku podczas wojny secesyjnej w Stanach Zjednoczonych. Wtedy na wodach Wirginii spotkały się dwa dziwne okręty, które bardziej przypominały maszyny z powieści Jules Verne niż tradycyjne statki.

Wojna secesyjna wybuchła w 1861 roku. Po pierwszych walkach Północ zdecydowała się na blokadę portów Południa. Była to część planu generała Winfielda Scotta, zwanego „planem Anakonda”. Chodziło o to, aby odciąć Konfederację od handlu i dostaw z zagranicy.

Konfederaci chcieli tę blokadę przełamać. Nie mieli jednak pieniędzy ani czasu na budowę zupełnie nowego okrętu. Postanowili więc wykorzystać wrak starej fregaty parowej USS Merrimack, która wcześniej została zatopiona przez własną załogę.

Podniesiono jej kadłub z dna i przebudowano. Na drewnianej konstrukcji zbudowano pochylony dach z grubych belek, a całość pokryto żelaznymi płytami. Tak powstał pancerny okręt CSS Virginia. Pancerz był ustawiony pod kątem. Dzięki temu kule armatnie nie trafiały w niego prosto, lecz odbijały się lub ześlizgiwały po powierzchni. Okręt wyglądał dziwnie – jak pływający bunkier albo stodoła z wystającymi działami. Nie był piękny, ale był bardzo groźny.

8 marca 1862 roku Virginia zaatakowała flotę Unii w zatoce Hampton Roads. Najpierw ostrzelała fregatę USS Congress. Potem staranowała inną fregatę, USS Cumberland. Żelazny taran rozdarł jej drewniany kadłub i okręt szybko zatonął. Był to szok dla marynarzy Unii. Ich działa prawie nie mogły przebić żelaznego pancerza przeciwnika. Po zatopieniu Cumberlanda Virginia wróciła do walki z Congressem. Okręt został ciężko uszkodzony, poddał się i ostatecznie spłonął.

Sytuacja Unii była bardzo niebezpieczna. W pobliżu znajdował się jeszcze duży okręt USS Minnesota, który osiadł na mieliźnie i nie mógł uciec. Wydawało się, że następnego dnia Virginia go zniszczy. Jednak w nocy wydarzyło się coś nieoczekiwanego. Do zatoki wpłynął nowy eksperymentalny okręt Unii – USS Monitor.

Wyglądał jeszcze dziwniej niż Virginia. Prawie cały kadłub znajdował się pod wodą. Nad powierzchnię wystawał tylko niski, metalowy pokład – mniej więcej na wysokość kolan człowieka. Na środku pokładu stała jedna okrągła, obrotowa wieża z dwoma ciężkimi działami. Dzięki niej okręt mógł strzelać w dowolnym kierunku bez obracania całego statku. Była to nowatorska konstrukcja, ale podczas bitwy się zacinała.

Rano 9 marca Virginia ruszyła, aby zniszczyć Minnesotę. Wtedy drogę zagrodził jej Monitor. Rozpoczęła się pierwsza w historii walka dwóch okrętów pancernych. Przez kilka godzin oba statki krążyły wokół siebie i strzelały z bardzo bliskiej odległości. Większość pocisków odbijała się jednak od pancerza. Bitwa zakończyła się bez rozstrzygnięcia. Żaden z okrętów nie został zatopiony. Jednak strategicznie wygrała Unia, ponieważ blokada portów Konfederacji została utrzymana.

Los obu słynnych okrętów okazał się krótki. Gdy wojska Unii zaczęły zdobywać okolice bazy Konfederatów, Virginia nie mogła odpłynąć rzeką w górę – była zbyt ciężka i miała zbyt duże zanurzenie. W maju 1862 roku załoga wysadziła ją w powietrze, aby nie wpadła w ręce wroga.

Monitor przetrwał bitwę, ale nie był przystosowany do otwartego oceanu. W sylwestra 1862 roku wpadł w sztorm u wybrzeży Karoliny Północnej. Fale przelewały się przez jego niski pokład i woda zaczęła wlewać się do środka. Okręt zatonął.

Mimo to bitwa pod Hampton Roads zmieniła historię. Pokazała całemu światu, że era drewnianych okrętów wojennych dobiega końca. Od tej chwili wszystkie wielkie floty zaczęły budować statki z żelaznym pancerzem.

 

Piotr Birstall

 

Opublikowane przez: Ewa

Oceń

Komentarze do wpisu (0)

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone * są wymagane


Podcasty

  • Chart track

    1

    300. „Klasyka „czysta”, czyli znowu nie świętuję”

    Paweł Pęńsko

    • cover play_arrow

      300. „Klasyka „czysta”, czyli znowu nie świętuję” Paweł Pęńsko

  • Chart track

    2

    301. „Nic – tylko mur, czyli żegnaj smutku”

    Paweł Pęńsko

    • cover play_arrow

      301. „Nic – tylko mur, czyli żegnaj smutku” Paweł Pęńsko

  • Chart track

    3

    302. „Wiosna, czyli wskocz ze mną do rzeki”

    Paweł Pęńsko

    • cover play_arrow

      302. „Wiosna, czyli wskocz ze mną do rzeki” Paweł Pęńsko

  • Chart track

    4

    303. „Nasz dzień nadejdzie, czyli bilet na Księżyc”.”

    Paweł Pęńsko

    • cover play_arrow

      303. „Nasz dzień nadejdzie, czyli bilet na Księżyc”.” Paweł Pęńsko

Teraz gramy

Informujemy, że nasza organizacja otrzymała grant na ofertę pod tytułem pn. RADIO ISLANDERS za pośrednictwem Stowarzyszenia „Wspólnota Polska”. Dofinansowanie oferty z Ministerstwa Spraw Zagranicznych w ramach konkursu „Polonia i Polacy za Granicą 2024 – Regranting”.

Nazwa zadania publicznego: Regranting 3 edycja – media polonijne

Wsparcie w ramach projektu dotyczy m. in. dofinansowania  kosztów wynajmu pomieszczeń, ubezpieczenia, wynagrodzeń pracowników, zakupu materiałów biurowych oraz innych kosztów funkcjonowania organizacji i in.

0%