Magdalena Lytek - Dehiles

Herbata z mlekiem

today7 listopada, 2022 57 5 1 5

Tło
share close

HERBATA Z MLEKIEM

Anglicy piją herbatę o 5 po południu – to chyba największy mit, z jakim się spotkałam.

Chociaż liczby wskazują, że wciąż pija się więcej herbaty niż kawy, to okazuje się, że w Anglii kawa ma reputację bardziej ‘trendy’ niż herbata.

Ale nie będę się zagłębiać w debatę wyższości jednego trunku nad drugim.

To będzie jeden z moich ulubionych tematów – jedzenie (już widzę uśmiechy osób, które mnie znają – nie na darmo w podstawówce dorobiłam się ksywki Maszkieta – po śląsku łasuch 😉 )

Wyjeżdżając z kraju na emigrację zostawiamy nie tylko rodzinę, dom, pracę, ale też możliwość przyrządzania ulubionych posiłków, ponieważ nasze ulubione produkty nie zawsze są dostępne. A po drugie, nie czarujmy się – sami na pewno nie zrobimy takiej szarlotki czy pierogów jak nasza mama, tata, babcia, dziadek czy ktokolwiek inny kto wie co robi w kuchni.

Dlatego często zapachy i smaki wywołują w nas głęboką nostalgię. I chociaż z czasem nasze upodobania smakowe zmieniają się i w mniejszym lub większym stopniu adaptujemy się do zwyczajów kulinarnych jakie panują w danym kraju, to smak jakiegoś delikatesu z dzieciństwa gwarantuje przechadzkę ścieżką wspomnień. I nie chodzi mi tutaj o kupowanie tylko rodzimych produktów i niechęć otwarcia się na różnorodność i bogactwo innych smaków, ale o ten jeden jedyny smak, któremu żaden inny się nie równa. Taki, który zapamiętaliśmy z dzieciństwa i który rozpoznamy wszędzie. Tak zwane ‘niebo w gębie’.

U mnie od lat niezmiennie króluje smak najzwyklejszego, pospolitego sękacza, którego po raz pierwszy zasmakowałam na obozie narciarskim na Rycerzowej. I chociaż dużo podróżuję i nigdy nie odmawiam sobie przyjemności zakosztowania lokalnych specjałów, smaku tego sękacza nic nie jest w stanie mi zastąpić.

W mojej książce motyw jedzenia pojawia się dość często, właśnie w kontekście nostalgicznych wspomnień. Niejednokrotnie bohaterzy poczują lub zasmakują czegoś, co wywoła u nich wspomnienia i tęsknotę.

I nie jest to banał.

To są prawdziwe uczucia.

Bo takie właśnie jest serce emigranta.

 

A jakie są Wasze ulubione przysmaki z dzieciństwa?

Podzielcie się, chętnie poczytam.

Magda Lytek-Dehiles

Image by Jill Wellington

Opublikowane przez: Dond

Oceń

Komentarze do wpisu (5)

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone * są wymagane

  1. Ania W-W w 9 listopada, 2022

    Mój ulubiony smak z dzieciństwa to czereśnie zjadane prosto z drzewa. Było ich mnóstwo, wszyscy obierali i jedli, a one wciąż tam były, takie ciemnoczerwone. Czereśnie już dawno ścięte, a ja obecnie czereśni nie jadam. Chcę na zawsze zapamiętać tamten smak i nie poczuć rozczarowania, jeśli zjem te z innego drzewa i to już nie będzie to samo. Pozdrawiam serdecznie. Ps. Czereśnie były mikołowskie 😉


Podcasty

  • Chart track

    1

    Lynch vol.1

    Studio Grozy

    • cover play_arrow

      Lynch vol.1 Studio Grozy

  • 2

    Lynch vol.2

    Studio Grozy

    • play_arrow

      Lynch vol.2 Studio Grozy

  • Chart track

    3

    Lazare vol.1

    Studio Grozy

    • cover play_arrow

      Lazare vol.1 Studio Grozy

  • Chart track

    4

    Lazare vol.2

    Studio Grozy

    • cover play_arrow

      Lazare vol.2 Studio Grozy

  • Chart track

    5

    Lazare vol.3

    Studio Grozy

    • cover play_arrow

      Lazare vol.3 Studio Grozy

Teraz gramy

Nasze dane

Informujemy, że Radio Islanders otrzymało dofinansowanie ze środków Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w ramach konkursu „Polonia i Polacy za Granicą 2023”.

Nazwa zadania publicznego: Świat opisany po polsku – wsparcie mediów polskojęzycznych na świecie
Kwota dotacji: 10000PLN
Całkowita wartość zadania publicznego: 431 579,00 PLN
Zadanie publiczne pn. „Świat opisany po polsku – wsparcie mediów polskojęzycznych na świecie” polega na dofinansowaniu kosztów związanych z wydaniem mediów polonijnych: tytułów drukowanych, internetowych oraz radiowych.

0%