Niedziela z Polką
To cykl artykułów o kobietach, które za granicą i w kraju nie zapomniały o miejscu swojego urodzenia. O kobietach, które zostawiły po sobie ślad, zdobyły rozgłos i inspirowały innych, ale też o tych, które po cichu robiły rzeczy wielkie. To opowieści o kobiecej sile, sercu i trosce, które czynią świat lepszym.
Wanda Rutkiewicz
Pierwsza Polka i trzecia kobieta na świecie, która zdobyła Mount Everest. Mówiła, że góry są dla niej jak modlitwa.
Temat przewodni: Siła i samotność na szczycie.
Wanda Rutkiewicz, kobieta, która sięgnęła po niebo
Wanda Rutkiewicz urodziła się 4 lutego 1943 roku w Płungianach na Litwie (ówczesne tereny polskie).
Po II wojnie światowej jej rodzina przeniosła się do Wrocławia. Od najmłodszych lat była ambitna, silna i ciekawa świata. Studiowała na Politechnice Wrocławskiej, gdzie ukończyła elektronikę, ale to gory, nie laboratoria, stały się jej prawdziwą pasją.
Zanim jednak zaczęła wspinaczkę, próbowała wielu rzeczy: grała w siatkówkę, uprawiała sport, działała w harcerstwie. Dopiero przypadkowe spotkanie z grupą taterników w Karkonoszach w 1961 roku zmieniło jej życie. Gdy po raz pierwszy stanęła na szczycie Śnieżki, poczuła, że to jej żywioł.
Z czasem Tatry stały się dla niej za małe. Zdobywała Alpy, Kaukaz, Hindukusz i Himalaje. Wspinaczka w czasach PRL-u wymagała nie tylko odwagi, ale też determinacji i organizacyjnego sprytu, trzeba było zdobywać pozwolenia, sprzęt, środki finansowe. Wanda potrafiła to wszystko połączyć: była perfekcjonistką, twardą liderką i wizjonerką.
W 1978 roku zapisała się na kartach historii, stając się pierwszą Polką i pierwszą Europejką, która zdobyła Mount Everest. Była trzecią kobietą na świecie, która tego dokonała. Tego dnia w Himalajach zginął jej kolega z wyprawy, a Wanda, mimo ogromnego zmęczenia i bólu, weszła na szczyt samotnie.
Nie spoczęła na laurach. Dwa lata później zdobyła Nanga Parbat, a w 1985 roku, K2, najtrudniejszy i najbardziej niebezpieczny ośmiotysięcznik świata. Była pierwszą kobietą na świecie, która weszła na K2 bez tlenu, w zespole z Lilliane i Maurice’em Barrardami. Ten wyczyn przyniósł jej międzynarodową sławę i uznanie, ale też zmęczenie i fizyczne wyniszczenie.
Wanda była kobietą niezwykle ambitną, wymagającą, przede wszystkim wobec siebie. Marzyła o zdobyciu Korony Himalajów i Karakorum, czyli wszystkich czternastu ośmiotysięczników świata. Jej celem było wejście na te szczyty jako pierwsza kobieta w historii.
W 1992 roku wyruszyła na swoją ostatnią wyprawę, na Kanczendzongę, trzecią co do wysokości górę świata. 12 maja była widziana po raz ostatni przez meksykańskiego wspinacza Carlosa Carsolio na wysokości około 8200 metrów. Wtedy powiedziała mu spokojnie:
Chcę tu zostać. Tu jest moje miejsce.
Zaginęła w górach, które tak kochała. Nigdy nie odnaleziono jej ciała.
Wanda Rutkiewicz była nie tylko himalaistką, ale też symbolem siły, niezależności i odwagi kobiet. W czasach, gdy świat gór należał niemal wyłącznie do mężczyzn, ona torowała szlak, dosłownie i w przenośni. Była samotniczką, perfekcjonistką, wizjonerką.
Poza wspinaczką zajmowała się popularyzacją alpinizmu, organizowała wyprawy kobiece, nagrywała filmy dokumentalne, pisała artykuły i książki. W 1986 roku znalazła się na liście 100 najwybitniejszych kobiet XX wieku magazynu „Time”.
Mówiła o sobie:
Góry są dla mnie miejscem, w którym czuję się prawdziwie wolna. Tam nikt niczego ode mnie nie oczekuje.
Wanda Rutkiewicz, kobieta z żelaza i serca, odeszła w górach, które były jej domem. Została legendą polskiego i światowego himalaizmu, dowodem, że pasja i odwaga mogą sięgnąć wyżej niż niebo.
𝓔𝔀𝓪 𝓣𝓪𝔂𝓵𝓸𝓻
Komentarze do wpisu (0)