Ciekawostki

Od wielkiego tryumfu pod Wiedniem po dramaty pod Parkanami i dynastyczne losy Sobieskich

today16 września, 2026 61 2

Tło
share close

12 września 1683 roku rozegrała się jedna z najbardziej ikonicznych bitew w historii Europy. Starcie pod Wiedniem nie tylko zatrzymało ekspansję Imperium Osmańskiego na zachód, ale i wyryło imię polskiego króla Jana III Sobieskiego w pamięci całego kontynentu. Jednak szczytowy moment chwały był zaledwie wstępem do serii dramatycznych wydarzeń, niebezpiecznych potyczek i skomplikowanych losów jego rodziny.

12 września 1683: Dzień, w którym husaria szarżowała

Lato 1683 roku było dla Wiednia czasem próby. Wojska wielkiego wezyra Kara Mustafy otoczyły stolicę Austrii, a mury miasta ulegały powoli osmańskim minom podkopowym. Zgodnie z traktatem sojuszniczym na odsiecz ruszył król Jan III Sobieski, obejmując naczelne dowództwo nad połączonymi siłami polskimi, austriackimi i niemieckimi.

Po ciężkim marszu przez Kahlenberg i lasy wiedeńskie, 12 września nadszedł moment rozstrzygnięcia. Od rana piechota i artyleria sprzymierzonych ciężkimi walkami utorowały drogę ze wzgórz w stronę osmańskiego obozu.

Wieczorem, ok. godziny 17–18, nastąpił punkt zwrotny. Sobieski osobiście poprowadził do szarży szacunkowo blisko 20 tysięcy jeźdźców, z czego rdzeń stanowiła polska husaria. Pędząca z górskich stoków masa jazdy przełamała obronę turecką w niespełna godzinę, wywołując panikę w szeregach wroga. Kara Mustafa ratował się ucieczką, a Wiedeń został ocalony. Nocą polski król pisał do ukochanej żony Marysieńki słynne słowa: „Bóg i Pan nasz na wieki błogosławiony dał zwycięstwo i sławę narodowi naszemu, o jakiej wieki przeszłe nigdy nie słyszały”.

Cień nad sukcesem: O włos od tragedii pod Parkanami

Zwycięstwo wiedeńskie nie oznaczało jednak natychmiastowego końca wojny. Sobieski postanowił iść za ciosem i ruszył w pościg za cofającymi się wojskami osmańskimi na teren dzisiejszej Słowacji.

Już niecały miesiąc po wiedeńskim tryumfie, 7 października 1683 roku, doszło do pierwszej bitwy pod Parkanami (dzisiejsze Štúrovo). Król, przekonany, że przeciwnik jest rozbity, ruszył z niewielkimi oddziałami, by wesprzeć straż przednią, która niespodziewanie natknęła się na główne siły tureckie .

Okazało się to niemal fatalnym błędem. Turcy przygotowali zasadzkę. Zaskoczone polskie chorągwie uległy przeważającym siłom wroga i rzuciły się do ucieczki. W zamieszaniu sam Jan III Sobieski znalazł się w śmiertelnym niebezpieczeństwie – odcięty od swoich ludzi, był bliski niewoli lub śmierci z rąk osmańskich jeźdźców. Króla w ostatniej chwili uratował wierny husarz oraz polski rajtar Jędrek (Andrzej), zasłaniając go własnym ciałem. Sobieski musiał uciekać pieszo przez kilkaset metrów, co dla monarchy w jego wieku i przy pokaźnej posturze było ogromnym wysiłkiem.

Dwa dni później, 9 października, po połączeniu się z resztą wojsk i wyciągnięciu wniosków z błędu, Sobieski stoczył drugą bitwę pod Parkanami – tym razem wygraną bezapelacyjnie, co przypieczętowało rozbicie sił osmańskich na tym obszarze.

Ogromny łup i fortuna Sobieskich

Mimo chwilowej porażki pod Parkanami, kampania 1683 roku uczyniła Sobieskiego jednym z najbogatszych ludzi w Europie. Obóz osmański pod Wiedniem był bardzo dużym miastem z namiotów, pełnym złota, kosztowności, jedwabi, broni inkrustowanej drogimi kamieniami i ogromnych sum w gotówce wyznaczonej na żołd dla tureckiej armii.

Jako naczelny dowódca, Sobieski przejął znaczną część łupów. Do Polski zjechały setki wozów załadowanych m.in.:

  • namiotami wezyra wykonanymi ze złotogłowia,
  • bogato zdobioną bronią, rzędami na konie i kosztownościami,
  • wielkimi sumami w złocie i srebrze.

Majątek ten pozwolił na dalsze rozbudowywanie rezydencji w Wilanowie oraz powiększenie wielkich dóbr rodowych Sobieskich.

Rozczarowanie koroną i brytyjski epizod wnuczki

Mimo olbrzymiego prestiżu i bogactwa, Jan III Sobieski nie zdołał zrealizować swojego najważniejszego celu politycznego: zapewnienia sukcesji swojemu najstarszemu synowi, Jakubowi Ludwikowi Sobieskiemu.

Po śmierci króla w 1696 roku magnateria i szlachta wykorzystały podziały w łonie rodziny Sobieskich. Relacje między synami króla (Jakubem, Aleksandrem i Konstantym) a wdową, królową Marysieńką, były fatalne i pełne kłótni o majątek oraz wpływy. Sytuację tę wykorzystali obcy władcy. W wolnej elekcji w 1697 roku koronę polską zdobył elektor saski Fryderyk August I (jako August II Mocny) .

Mimo braku korony polskiej, krew Jana III Sobieskiego splotła się z historią innych europejskich dynastii – w tym w bardzo nietypowy sposób z losem brytyjskich monarchów.

Wnuczka króla, Maria Klementyna Sobieska (córka Jakuba Ludwika), wyszła w 1719 roku za mąż za Jakuba Franciszka Edwarda Stuarta (nazywanego „Starym Pretendentem”). Jakub był synem obalonego brytyjskiego króla Jakuba II i żył na wygnaniu, walcząc o odzyskanie tronów Anglii, Szkocji i Irlandii dla katolickiej linii Stuartów .

Z tego małżeństwa urodził się m.in. Karol Edward Stuart, znany w historii jako Bonnie Prince Charlie – legendarny przywódca powstania jakobickiego w Szkocji w 1745 roku. W ten sposób polska krew zwycięzcy spod Wiednia płynęła w żyłach człowieka, który omal nie zmienił losów XVIII-wiecznej Wielkiej Brytanii.

Piotr Borowski

Opublikowane przez: Ewa

Oceń

Komentarze do wpisu (0)

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone * są wymagane


Podcasty

  • Chart track

    1

    300. „Klasyka „czysta”, czyli znowu nie świętuję”

    Paweł Pęńsko

    • cover play_arrow

      300. „Klasyka „czysta”, czyli znowu nie świętuję” Paweł Pęńsko

  • Chart track

    2

    301. „Nic – tylko mur, czyli żegnaj smutku”

    Paweł Pęńsko

    • cover play_arrow

      301. „Nic – tylko mur, czyli żegnaj smutku” Paweł Pęńsko

  • Chart track

    3

    302. „Wiosna, czyli wskocz ze mną do rzeki”

    Paweł Pęńsko

    • cover play_arrow

      302. „Wiosna, czyli wskocz ze mną do rzeki” Paweł Pęńsko

  • Chart track

    4

    303. „Nasz dzień nadejdzie, czyli bilet na Księżyc”.”

    Paweł Pęńsko

    • cover play_arrow

      303. „Nasz dzień nadejdzie, czyli bilet na Księżyc”.” Paweł Pęńsko

  • Chart track

    5

    304. „Nie bójmy się wiosny, czyli znajdę cię (nieważne kiedy i jak)”.

    Paweł Pęńsko

    • cover play_arrow

      304. „Nie bójmy się wiosny, czyli znajdę cię (nieważne kiedy i jak)”. Paweł Pęńsko

Teraz gramy

Informujemy, że nasza organizacja otrzymała grant na ofertę pod tytułem pn. RADIO ISLANDERS za pośrednictwem Stowarzyszenia „Wspólnota Polska”. Dofinansowanie oferty z Ministerstwa Spraw Zagranicznych w ramach konkursu „Polonia i Polacy za Granicą 2024 – Regranting”.

Nazwa zadania publicznego: Regranting 3 edycja – media polonijne

Wsparcie w ramach projektu dotyczy m. in. dofinansowania  kosztów wynajmu pomieszczeń, ubezpieczenia, wynagrodzeń pracowników, zakupu materiałów biurowych oraz innych kosztów funkcjonowania organizacji i in.

0%